Fruity Strawberry Heart
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 listopada 2013

każda parówka ma dwa końca, czyli świnki pod kołderką jak znalazł dla studenta


Ten tydzień był wyjątkowo pracowity, jeśli chodzi o kuchenną aktywność. Otóż w poniedziałek dotarła do mnie bardzo opornie wiadomość - trzeba już wstawić ciasto na pierniczki i piernik staropolski do leżakowania. Potem uderzył pomysł zrobienia tortu pod kolejną okazję (przepisem podzielę się w weekend), w międzyczasie wypadły również babeczki. A na przekąskę w środę i wczoraj wybrałam coś bardzo prostego i równie szybkiego w wykonaniu. Tak szybkiego, że nawet ciasta do tego cuda nie miałam czasu zrobić, więc takowe zakupiłam - wybór padł na kruche (ktoś tu nie lubi francuskiego ;) ), które okazało się być słodkie. Dzięki Bogu za mój sos czosnkowy, który zabił smak słodkości. Jednak wczoraj powtarzając przekąskę, jednak zdecydowałam się na ciasto francuskie i plasterek sera na wierzchu, i ta wersja (nieobfotografowana - zjadło się szybciej niż włączył się aparat) przypadła mi do gustu bardziej.

Składniki:

6 parówek pokrojonych każda na 3 równe części
opakowanie ciasta francuskiego (bądź kruchego, ale nie polecam) - można oczywiście zrobić je samodzielnie, ja próbowałam raz, i chociaż wyszło obłędnie pyszne, stwierdzam że rozpracowanie ciasta francuskiego nie jest odpowiednim zajęciem dla mnie
sos czosnkowy (duże opakowanie jogurtu naturalnego, dwie łyżki śmietany 18%, 4 zgniecione ząbki czosnku, sól, pieprz)

Sposób przygotowania:

Parówki owinąć w niewielkie kwadratowe kawałki ciasta (+ opcjonalnie sera żółtego), wyłożyć na blachę pokrytą papierem do pieczenia, piec do zarumienienia ciasta w ok. 180stopniach (ok. 20-25 minut). Podawać z sosem czosnkowym.

wtorek, 6 listopada 2012

adżika - przysmak (prawie) prosto z kaukazu.


Jeśli mam być szczera - to nie mogłam się doczekać momentu w którym w końcu sama zrobię adżikę i będę mogła się nią pochwalić. Kiedy w końcu zebrałam się do kręcenia (dosłownie!) tej pychoty, nie spodziewałam sie w sumie, że będzie ona ubywała z taką prędkością. A uwierzcie mi, tempo ma naprawdę niezłe. Zapewne wynika to z tego, że adżika ma tak uzależniający smak, że je się ją dosłownie do wszystkiego. Z założenia adżika miała służyć jako sos do mięs - a tak, żeby zastąpić np. żurawinę, albo borówki. Natomiast skończyło się na tym, że z adżiką jemy kanapki, pizzę, a nawet chińszczyznę (!), a co najlepsze - to naprawdę do wszystkiego pasuje. Moim kolejnym krokiem będzie zrobienie czachobili - do której to potrawy adżika jest niezbędna.
Przepisów na adżykę jest oczywiście od groma, ja skorzystałam z takiego który składem najbardziej przypominał mi adżykę którą jadłam po raz pierwszy.:)



Składniki:

-2,5 kg pomidorów
-1kg czerwonej papryki
-1kg marchewki
-1kg kwaśnych jabłek
-300g czosnku
-szklanka oleju
-szklanka octu 10%
-pół szklanki cukru
-1/4 szklanki soli
+opcjonalnie 2 papryczki chili

Sposób przygotowania:

1.Pomidory pokroić na ćwiartki, marchewke obrac i pokroić na mniejsze kawałki; paprykę pozbawić nasion, i pokroić w grubą kostkę, jabłka obrać i pokroić w kostkę (wydrążyć gniazda z nasionami); czosnek obrac. Wszystkie te składniki zmielić w maszynce do mięsa, po czym w sporym garnku (na tą ilość warzyw będzie potrzebny minimum 6 litrowy garnek) gotować ok. 2 godzin na średnim ogniu - gotowałam nawet dłużej, przede wszystkim musi wyparować znaczna część wody z sosu, mnie ten zabieg zajął pół godziny dłużej, niż w przepisie.
2.Do masy warzywnej dodac ocet, olej, sól i cukier (oraz jeśli ktoś się zdecyduje - drobno posiekane papryczki chili - u mnie obyło się bez tego składnika), dobrze wymieszać i gotować jeszcze pół godziny.
3.Gorącą adżikę nakładać do wygotowanych słoików, pasteryzować ok. 10 minut.

prawdziwy i największy ubaw miałam z czosnkiem - pan na straganie pierwszy raz sprzedawał czosnek na wagę a nie na główki. w domu dodatkowo okazało się, że trzeba było sporo czosnku dobrać, bo oczywiście po obraniu wyszło go mniej:)

wtorek, 15 maja 2012

mozzarella in carrozza - jedna z wielu wspaniałości 'prosto i presto'

W ramach akcji 'przecież włoska kuchnia nie kończy się na makaronie' pragnę Wam przedstawić potrawę, która cieszy podniebienie oraz nas 'najada' :) Krótko mówiąc: sycące to, proste, szybkie, baaardzo dobre oraz (wbrew pozorom) tanie. Tak jak lubię najbardziej. Polecam na śniadania, ALE! leniwe śniadania, a nie takie po których szybko musicie wyjść z domu:)
 
Składniki:
 
*6 kromek pszennego pieczywa tostowego
*kula mozzarelli (szczerze polecam do tego milklandowską - jest nie za wilgotna i nie za sucha)
*2 roztrzepane jajka
*pół szklanki mleka
*sól 
*masło
 
+ do obtoczenia ( ilość wg uznania - ja zużyłam po ok. pół szklanki):
 
*bułka tarta
*mąka
 
Sposób przygotowania:
 
1.Pieczywo tostowe namoczyć w mleku, położyć na nim mozzarellę i posypać solą.
2.Obtoczyć kromki kolejno: w mące, jajku oraz bułce tartej.
3.Smażyć na maśle do uzyskania złotego koloru. 
4.Podawać z pomidorami i bazylią.





Przepis pochodzi z książki 'Prosto i presto: włoska kuchnia dla żyjących w biegu' autorstwa Anny Lucci, którą gorąco polecam oraz zapewniam, że podzielę się większą ilością przepisów w niej zawartych:)

czwartek, 12 kwietnia 2012

tortilla española



Mała odskocznia poświąteczna. Dawno miałam już pochwalić się tym cudem, ale kompletnie o nim zapomniałam, wstyd się przyznać. Następna z hiszpańskich pyszności będzie słodkość zwana churros, :)

Składniki:

*5 ziemniaków pokrojonych w cieniutkie plasterki
*3 ząbki czosnku
*2 średniej wielkości posiekane drobno cebulki
*4-5 jajek (w zależności od ich wielkości)
*szynka pokrojona w kostkę (ja sobie to darowałam, bardziej smakuje mi bezmięsna wersja:) )
*sól, pieprz, olej

Sposób przygotowania:

1.Ziemniaki usmażyć/ ugotować. Nie mogę jakoś dojść do ładu z tym punktem przepisu, ponieważ w oryginale ziemniaki powinny być usmażone z czosnkiem, jednak wtedy tortill jest bardzo chrupiąca i jeśli mam być szczera, bardziej odpowiada mi ich gotowana wersja do tej potrawy. Gotuję w niewielkiej ilości wody z całymi ząbkami czosnku.
2.Ziemniaki ugnieść razem z czosnkiem, zostawić do przestudzenia.
3.Cebulę zeszklić, można doprawić ją niewielką ilością chili.
4.Ziemniaki wymieszać z cebulką, dodać do całości jajka roztrzepane z solą i pieprzem. Dobrze wymieszać masę, po czym przelać ją na sporą patelnię z rozgrzanym olejem.
5.Tortille najwygodniej przełożyć na drugą stronę z pomocą talerza - talerz położyć na tortilli, po czym przewrócić 'do góry nogami' i zsunąć omlet z powrotem na patelnię.

Polecam podawać z sosem salsa lub ketchupem Hellmann's Bavaria.

środa, 1 lutego 2012

różowe naleśniczki sesyjne o smaku truskawkowo - waniliowym



Was też sesja dosłownie 'zjada'? Podobno od stresu się chudnie, ale bywa i tak,że przez stres człowiek zaczyna pochłaniać takie ilości jedzenia, że sam zastanawia się, gdzie się to mieści.
W ten sposób na te dwa tygodnie pod koniec każdego semestru, przestaję być kreatywna, przesiadywać w kuchni, i zadowalam się niskobudżetowymi hamburgerami marki lidl. I frytkami prosto z Tesco. Poza oczywistą funkcją sesji, to właśnie wtedy zwala się na głowę wszystko inne, dosłownie, nie tylko studentom, pożal się Boże.
Dlatego pragnę zadedykować 'naleśniki radości' pannie Staszak, ku pokrzepieniu serc.
Oraz Izie i Wojtusiowi, za eleganckie postawienie mnie do pionu, i doprowadzenie do stanu używalności.
Do usłyszenia, bez odbioru.

Składniki:

*6 czubatych łyżek mąki pszennej
*2 jajka
*3/4 szklanki mleka
*2 łyżki oleju
*3 łyżeczki cukru
*aromat waniliowy
*aromat truskawkowy
*łyżeczka różowego barwnika spożywczego

+dżem truskawkowy jako nadzienie

Sposób przygotowania:

1. Wszystkie składniki na ciasto wymieszać (polecam tu skorzystanie z pomocy miksera kuchennego, ponieważ prawdopodobieństwo pojawienia się w cieście grudek spada wtedy do zera;) )
2.Smażyć naleśniki na wolnym ogniu. Jeden naleśnik powinien odpowiadać mniej więcej liczbie pięciu łyżek ciasta, dokładnie rozlanych na patelni. Pomimo tego, iż do samego ciasta dodajemy oleju, polecam jednak trochę jeszcze użyć go przy samym smażeniu, chociaż to też zależy od patelni której używacie. Istnieją takie specjalne do naleśników, i korzystając z nich problem przywierania znika:)
3.Usmażone naleśniki smarować dżemem, a następnie składać w trójkąciki.
Możecie również dodać bitą śmietanę, pod warunkiem że lubicie bomby kaloryczne:)

poniedziałek, 26 grudnia 2011

wigilijne pierogi z kapustą i grzybami



Tradycyjne, domowe, wspaniałe i wyczekiwane cały rok pierogi z kapustą i grzybami, zapraszam:)

Składniki:

ciasto:

*2 szklanki mąki
*1/4 szklanki mleka
*1/4 szklanki wody
*szczypta soli

farsz:

*0.5kg kapusty
*10dag suszonych grzyb
ów
*2 średniej wielkości drobno posiekane cebule
*przyprawy: sól, pieprz.

Sposób przygotowania:

1.Grzyby wygotować w osolonej wodzie, dobrze odcedzić, pokroić w drobną kostkę.
2.W wywarze z grzybów na wolnym ogniu ugotować kapustę, następnie odcedzić i wymieszać ją z wcześniej pokrojonymi grzybami.
3.Cebulkę zeszklić na maśle, po czym wymieszać z kapustą i grzybami, doprawić solą i pieprzem.
4.Wszystkie składniki na ciasto dobrze zagnieść; ciasto wałkować, wykrawać z niego np. za pomocą szklanki krążki, lepić pierogi.
5.W garnku zagotować wodę z solą i odrobiną oleju. Pierogi gotować do momentu wypłynięcia ich wszystkich na powierzchnię. Polecam podawać z cebulką podsmażoną na maśle!

niedziela, 27 listopada 2011

Bałkańska sałatka



Jest takie miejsce w Łodzi, a w zasadzie nawet kilka takich miejsc, które pod wspólną nazwą serwują sałatkowe cuda. Specjalnością lokali Solo Pizza o których mowa, jest jak sama nazwa wskazuje, słynny stylizowany na włoskie smaki placek. Jednak jako przekąskę można sobie zażyczyć tam właśnie sałatkę. Rodzajów jest naprawdę mnóstwo, jak na tego typu restaurację. Co więcej, moje sałatkowe gusta dość trudno zaspokoić, a w Solo aż dwie pozycje biją się o pierwsze miejsce - tytułowa sałatka bałkańska, oraz ukochana brokułowa, która zapewne też któregoś dnia tutaj zagości.

Składniki:

*40dag sera żółtego w kostce
*średniej wielkości puszkowana szynka
*podwójny filer z piersi kurczaka
*2 średniej wielkości pomidory
*mały jogurt naturalny
*2 łyżki śmietany 18%
*4 ząbki czosnku
*2 łyżeczki suszonej pietruszki
*sól ziołowa
*pieprz

Sposób przygotowania:

1. Pierś z kurczaka natrzeć niewielką ilością soli ziołowej, po czym ugotować drób na parze. Po wystygnięciu pokroić w kostkę.
2.Ser oraz szynkę również pokroić w kostkę, to samo zrobić z pomidorami.
3.W małym naczyniu wymieszać jogurt ze śmietaną, pietruszką, solą oraz pieprzem, po czym dodać do sosu wyciśnięty czosnek.Dokładnie wymieszać.
4.Do pokrojonych w kostkę składników dodać sos czosnkowy, i dokładnie ze sobą pomieszać w sporej misce.

Smacznego:)