Fruity Strawberry Heart
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 października 2013

sezon świąteczny czas zacząć - czyli koszyczki mince pies wolne od rodzynek


Tak, tak, wiem że do Bożego Narodzenia jeszcze kawałek, ale przecież istnieje tyle przepisów, na tyle rewelacyjnych świątecznych przysmaków, które przygotować trzeba dużo wcześniej, że postanowiłam podzielić się jednym z moich ulubionych, bardzo efektownych, pachnących, no i uwielbionych przez moją rodzinę (szczególnie Mamę, która już teraz, przy fazie produkcji nadzienia nie może się doczekać efektu końcowego) już teraz, może ktoś się skusi i zacznie przygotowania tego cuda?
Przepis pochodzi od jednej z moich ulubionych z najulubieńszych - Nigelli, tym razem 'Świątecznie'. Nieco go zmieniłam, ponieważ rodzynkom mówię zdecydowane - NIE, jest to wersja truskavkowa, czyli żurawinowa. Czyli bez rodzynek. :)

Na sam początek rzecz ważna: nadzienie do koszyczków zrobiłam już teraz, pod koniec października (dokładnie rzecz biorąc: przedwczoraj). Powód jest prosty - nadzienie przyrządzam ze świeżej, a nie mrożonej żurawiny, na którą to mogę liczyć tylko teraz. Nadzienie można przechowywać w lodówce do 10 dni, natomiast mrożone do 3 miesięcy, już po raz wtóry korzystam z opcji mrożenia.




Czego potrzebujemy?

Nadzienie mincemeat (na ok.40 ciasteczek):

300g świeżej lub mrożonej żurawiny
60ml czerwonego porto
75g cukru trzcinowego
30g suszonej żurawiny (przy czym - oryginalny przepis mówi o tym, że dodać trzeba jeszcze 150g rodzynek, które ja tutaj zastępuję suszoną żurawiną, więc w sumie w mojej wersji to 180g pysznej, suszonej żurawiny:) )
sok i otarta skórka z klementynki (tutaj znowu nastąpiła zmiana - wymieniłam klementynkę na małą pomarańczę)
łyżeczka cynamonu
łyżeczka imbiru
pół łyżeczki mielonych goździków
2 łyżki miodu
25ml rumu
kilka kropel ekstraktu migdałowego
łyżeczka ekstraktu waniliowego

Sposób przygotowania mincemeat:

1. Porto podgrzać na małym gazie, po czym dodać do niego cukier, po którego rozpuszczeniu dosypać świeżą żurawinę. 
2. Kiedy żurawina się rozpadnie i w garnuszku powstanie nam gładka masa, należy dodać do niej po kolei: sok i skórkę otartą z klementynki (lub pomarańczy), cynamon, imbir, goździki oraz na koniec suszoną żurawinę (w przepisie jest mowa o tym, żeby wrzucać ją w całości, mnie jednak podkusiło w tym roku żeby ją posiekać drobno, i w takiej postaci została dodana do reszty składników)
3. Kiedy nadzienie wchłonie płyn, garnuszek zdjąć z ognia, a następnie dodać do otrzymanej masy miód, ekstrakty waniliowy i migdałowy oraz rum. Pozostawić do wystygnięcia, a następnie - jak wyżej już wspomniałam - przetrzymywać w lodówce do 10 dni, bądź zamrażalniku do 3 miesięcy.

Kiedy już po 10 dniach albo 3 miesiącach, nadejdzie chwila, w której należy dokończyć dzieła, wykonujemy takie oto ciasto:

240g mąki pszennej
60g zimnego masła
60g margaryny
szczypta soli
sok z jednej pomarańczy (ja również dodałam otartą z niej skórkę)

1. Mąkę łączymy z masłem i margaryną (oczywiście świetnie nadaje się do tego popularna już siekaczka), następnie odstawiamy do lodówki.
2. Do lodówki odstawiamy również sok pomarańczowy zmieszany z małą ilością soli, aby się schłodził. Zarówno dla ciasta jak i dla soku, taki pobyt w lodówce ustalamy na jakąś godzinę.
3. Następnie wyjmujemy składniki z lodówki, mieszamy, i wkładamy do lodówki jeszcze na 20 minut.
4. Po wyjęciu z lodówki, wykrawamy z ciasta okręgi, którymi wykładamy formę do mini babeczek, nakładamy łyżeczkę nadzienia do każdego z wgłębień, po czym jeszcze zakrywamy gwiazdką wykrojoną z ciasta. Tak przygotowane 'koszyczki' pieczemy w temperaturze 200 stopni ok. 10-15 minut, aż zrobią się rumiane. Po wyjęciu czekamy aż wystygną, potem można posypać je cukrem pudrem.

Nie ukrywam, że jest to dość pracochłonny przepis, natomiast efekt jest zdecydowanie wart wysiłku. Do dzieła!


                                      
(Tak wyglądały mincepies w tamtym roku, na zdjęciu w towarzystwie innych świątecznych wypieków)

niedziela, 15 stycznia 2012

tarta de santiago forrada



Po pierwsze - mam nadzieję że święta upłynęły Wam w iście rodzinnej i miłej atmosferze, oraz że w nowy rok wkroczyliście bez większych problemów :)
Po drugie - z racji tego że sesja tuż tuż, a dokładnie tuż za tydzień, spodziewać możecie się zatrzęsienia przepisów na smutnych truskavkach. Powód? Przede wszystkim taki, że moja kochana Ruda Iza to istny odkurzacz, a ja lubię jak Jej brzuszek jest szczęśliwy:) Poza tym gotowanie sprawia ze schodzi ze mnie ciśnienie, a to bardzo przydatna rzecz kiedy sam nie wiesz gdzie jesteś, bo tauryna uderza do głowy. I egzaminy, i eseje. Boże uchowaj...

Dlatego też moją propozycją na miłe spędzenie paru chwil w kuchni będzie dzisiaj pyszna migdałowa tarta, prosto z Galicji. Tak, lubimy hiszpańską kuchnię, w tym roku będzie pojawiało się jej coraz więcej. Ten egzemplarz tarty de Santiago, trafił na sylwestrowy stół Malwiny i Michała. Fantastyczna, pyszna sprawa. Ta tradycyjna hiszpańska słodkość jest podawana na Półwyspie Iberyjskim w czasie świąt Bożego Narodzenia.

Składniki:

*250 g mielonych migdałów
*250 g cukru
*5 jajek
*łyżeczka cynamonu
*skórka otarta z oparzonej cytryny (w Piotrze i Pawle oraz Almie, można dostać coś, co jest suszoną otartą skórką z cytryny wraz z aromatem cytrynowym - ja właśnie z tego skorzystałam, jeśli wy tez pokusicie się o ten wypiek, wtedy dodajcie do masy jedną saszetkę tego cuda)
*masło do wysmarowania formy
*łyżka mąki do wysypania formy
*cukier puder do oprószenia

+ciasto na spód:

*łyżka masła
*jajko
*mąka
*letnia woda

(nie podałam dokładnej ilości mąki ani wody, bo sama dodawałam ich 'na oko', jednak wydaje mi się, że potrzebujemy 1/4 szklanki wody oraz ok. 1.5 szklanki mąki)

+w celu zrobienia krzyża na wierzchu tarty, należy zaopatrzyć się w szablon - wpisujemy w google frazę 'cruz de santiago' i voila:)

Sposób przygotowania:

1.Jajka razem z cukrem ucierać w wysokim naczyniu, jednak nie polecam ubijać ich do puszystości, ponieważ tarta może nam 'wyjść z siebie' :)
2.Dodajemy skórkę cytrynową oraz mielone migdały (odkładamy na bok ok. 2-3 łyżki migdałów!)
3.Ciasto zagnieść, rozwałkować i wyłożyć nim posmarowaną masłem i wysypaną mąką formę, a następnie wykładamy na nie masę migdałowo - jajeczną. Posypujemy całość wcześniej odłożonymi na bok migdałami.
4.Tartę pieczemy w 170 stopniach ok. 35-40min. Po wyjęciu z piekarnika czekamy aż wystygnie, po czym układamy na niej szablon, i posypujemy cukrem pudrem.

Uwagi:

Ja skorzystałam z wariantu 'ciastowego' - stąd forrada w tytule potrawy. Tarte jednak można robić bez ciasta - piec samą masę migdałowo - jajeczną. Kwestia gustu:)

poniedziałek, 26 grudnia 2011

wigilijne pierogi z kapustą i grzybami



Tradycyjne, domowe, wspaniałe i wyczekiwane cały rok pierogi z kapustą i grzybami, zapraszam:)

Składniki:

ciasto:

*2 szklanki mąki
*1/4 szklanki mleka
*1/4 szklanki wody
*szczypta soli

farsz:

*0.5kg kapusty
*10dag suszonych grzyb
ów
*2 średniej wielkości drobno posiekane cebule
*przyprawy: sól, pieprz.

Sposób przygotowania:

1.Grzyby wygotować w osolonej wodzie, dobrze odcedzić, pokroić w drobną kostkę.
2.W wywarze z grzybów na wolnym ogniu ugotować kapustę, następnie odcedzić i wymieszać ją z wcześniej pokrojonymi grzybami.
3.Cebulkę zeszklić na maśle, po czym wymieszać z kapustą i grzybami, doprawić solą i pieprzem.
4.Wszystkie składniki na ciasto dobrze zagnieść; ciasto wałkować, wykrawać z niego np. za pomocą szklanki krążki, lepić pierogi.
5.W garnku zagotować wodę z solą i odrobiną oleju. Pierogi gotować do momentu wypłynięcia ich wszystkich na powierzchnię. Polecam podawać z cebulką podsmażoną na maśle!

świąteczne ciasto czekoladowo owocowe

Wyrównaj do środka

Kolejna świąteczna rewelacja, czyli świąteczna Nigella ze swoim przepisem na wprost genialne ciasto. Praktycznie bezmączne, natomiast idealnie owocowe:) Pomimo ogromu pysznych bożonarodzeniowych ciast, potraw i herbatek, ten grudzień kompletnie przeleciał mi przez palce, plus samych świąt prawie jakbym nie dostrzegła. Człowiek zawsze sobie powtarza jak to najważniejsze jest spędzenie tych trzech dni z rodziną, jednak kiedy umyka tak ważny składnik świąt jak śnieg, nic nie jest takie do końca jak być powinno. Strasznie wymagająca jestem, jednak 'diabeł tkwi w szczegółach' i niestety w tym roku bardzo wyraźnie to widać!

Składniki:

*350g suszonych ,drobno pokrojonych śliwek
*250g rodzynek (modyfikacje, modyfikacje...zamiast rodzynek dodałam więcej żurawiny, plus posiekane morele)
*125g suszonej żurawiny
*175g miękkiego masła
*175g cukru trzcinowego
175ml płynnego miodu (tak naprawdę taki który zaczął się 'cukrzyc' też może być, i tak będzie podgrzewany, więc idealnie się rozpuści;) )
*125ml likieru kawowego
*sok i skórka z 2−3 pomarańczy
*1 łyżeczka przyprawy do piernika
*2 łyżki kakao
*3 roztrzepane jajka
*150g mąki
*75g mielonych migdałów (ja darowałam sobie opcję 'mielone' i zamieniłam ją na płatki, z efektu byłam baaardzo zadowolona!)
*1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
*1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

Sposób przygotowania:

1.W sporym rondelku rozpuścić masło z cukrem, miodem oraz likierem kawowym, po czym dodać owoce, skórkę z pomarańczy oraz sok, plus przyprawy korzenne z kakao. Wszystko doprowadzić do lekkiego wrzenia, po czym ostudzić masę (pół godziny minimum).
2.Do ostudzonej masy dodać kolejno : roztrzepane jajka, mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia, migdały. Wszystko dokładnie wymieszać.
3.Forma. Otóż ta jest dość istotna, ponieważ do tego ciasta potrzebujemy tortownicy o średnicy 20cm oraz wysokości brzegu ok.5cm (można taką kupić w tesco za 30zł, jednak wierzcie mi, to ciasto jest warte zakupu specjalnej tortownicy!:) ). Należy wyłożyć ją papierem do pieczenia - wyciąć dno wcześniej odrysowane, oraz boczny pasek - tak, aby wystawał jeszcze ok.3cm nad formę.
4.Do tortownicy wlać ciasto, i piec ok 2 godzin w piekarniku nagrzanym do temperatury 150 stopni - nie większej!

Chciałam Wam wszystkim złożyć życzenia pięknych, pachnących, rodzinnych i ciepłych Świąt Bożego Narodzenia. Dużo odpoczynku, słodkiego lenistwa i wszystkiego co najlepsze.:)

sobota, 24 grudnia 2011

ciasto czekoladowo korzenne



Ciąg dalszy czekoladowania!

Składniki:

*paczka margaryny Kasia
*2 szklanki cukru
*cukier wanilinowy
*1/2 szklanki wody
*2 szklanki mąki
*łyżeczka cynamonu
*łyżeczka przyprawy do piernika
*4 jajka
*kakao

Sposób przygotowania:

1.W rondelku rozpuścić margarynę z wodą, cukrem oraz cukrem wanilinowym.
2.Kiedy składniki się rozpuszczą, odlać pół szklanki mieszanki, rondelek odstawić do wystygnięcia, natomiast do odlanej części dodać kakao (ok.4 łyżek), wymieszać i pozostawić do wystygnięcia.
3.Do rozpuszczonej mieszanki dodać żółtka, i stopniowo przesianą z przyprawami i kolejnymi 3 łyżkami kakao mąkę. Z białek ubić pianę, dodać do ciasta, dokładnie wymieszać.
4.Formę wysmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą, po czym wlać do niej ciasto. Piec ok 40 minut w temperaturze 200 stopni.
5.Kiedy ciasto ostygnie, posmarować zostawioną wcześniej polewą, przybrać według uznania.

świąteczne pierniczki oli sz.

Wyrównaj do środka

Nieco zmodyfikowany przepis Oli na pierniczki świąteczne. Cały dom wypachnił się nagle piernikowym aromatem i ciepłem piekarnika który jest włączony niemal non stop, muszę przyznać, że to właśnie na te przygotowania każdego roku czekam najbardziej:) Tylko śnieg nas w tym roku oszukał, i brakuje tego puchu za oknem...

Składniki:

*50 dag mąki
*20 dag cukru
*20 dag miodu płynnego (ok. 5 łyzek)
*12 dag masła
*1 łyżeczka sody oczyszczonej
*2 łyżki czubate przyprawy piernikowej (ok. 1 opakowanie)
*1 jajko
*1 łyżka kakao

+ moje modyfikacje:

*2 łyżki mielonych migdałów
*łyżeczka aromatu pomarańczowego
*łyżeczka cynamonu
*łyżeczka mielonych goździków

Sposób przygotowania:

1.Wszystkie 'sypkie' składniki przesiać przez sitko oraz wymieszać, następnie dodać do nich resztę składników i zagnieść ciasto, uformować z niego kulkę, zawinąć w folię spożywczą i odłożyć do lodówki na 2 godziny (ja włożyłam na całą noc, ale była to konieczność i ograniczenie czasowe).
2.Dzieląc na mniejsze kawałki ciasto wałkować podsypując mąką, wykrawać ciasteczka i piec w temperaturze 160 stopni ok.10 minut.

Polecam zajrzeć do Ikei po foremki do ciasteczek - są super, moim tegorocznym hitem jest foremka w kształcie śnieżynki, prawie wszystkie pierniczki są dzięki temu śnieżynkami:p

orzechowo czekoladowe babeczki bez pieczenia



Ukochane przez Wojtusia słodyczki, domyślnie właśnie świąteczne. Kiedy zrobiłam je pierwszy raz, wywołały taki zachwyt, że sezonem na nie stał się cały rok:) Trzeba przyznać, że to straszna bomba kaloryczna, jak każda świąteczna przekąska. Tym razem pokusiłam się o wersję mini, i jestem z tej decyzji strasznie zadowolona - babeczki są urocze, no i jest ich dużo - serdecznie zachęcam do skorzystania z przepisu:)

Składniki:

*200g gładkiego masła orzechowego
*50g miękkiego masła
*200g cukru pudru
*50g cukru trzcinowego

Polewa:

*200g gorzkiej czekolady
*200g mlecznej czekolady
*250ml śmietanki kremówki

Sposób przygotowania:

1.Wszystkie składniki na masę orzechową utrzeć tak, aby konsystencją przypominały mokry piasek.
2.Nakładać łyżką do papilotek tak, żeby sięgały ok 1/2 wysokości. Uwaga - trzeba to robić delikatnie, ale zdecydowanie, masa musi dobrze ułożyć się w papilotce, jestem pewna że po pierwszej babeczce da się wyczuć sposób w który najwygodniej jest nam to zrobić:)
3.W rondelku podgrzać do lekkiego wrzenia śmietankę, następnie dodać do niej połamane czekolady, gotować do ich kompletnego rozpuszczenia.
4.Polewę nakładać łyżka do papilotek z masą orzechową. Po przybraniu wstawić do lodówki na ok. godzinę, może troszeczkę ponad - ważne żeby polewa dobrze stężała.



Małe śnieżynki:)

wtorek, 20 grudnia 2011

ciasteczka imbirowe



Całkowicie niepozorne ciasteczka, które chwytają za serca każdego kto ich spróbuje. Te piekła moja mama, która jest absolutnym mistrzem jeśli chodzi o ich wykonanie - Mamo Kasiu, jesteś wielka! Zachęcam do wypróbowania przepisu:)

Składniki:

*20dag mąki
*100g margaryny (Kasi:) )
*4 łyżki cukry pudru
*jajko
*3 łyżki gęstej śmietany
*2 łyżki siemienia lnianego
*1/2 łyżeczki cynamonu
*pół opakowanie cukru wanilinowego
*1/2 łyżeczki sody
*1 łyżeczka imbiru (świeżo utartego)
*łyżka posiekanych orzechów włoskich
*3 łyżki rodzynek (opcjonalnie - u nas się tego nie stosuje, ponieważ rodzynki popadły ze mną w ostry konflikt :P)

Sposób przygotowania:

1.Mąkę przesiać, dodać do niej sodę, cukier wanilinowy, cynamon oraz imbir - wszystko dobrze wymieszać.
2.W innym naczyniu utrzeć margarynę z cukrem pudrem na gładką masę. Dodać do niej jajko, śmietanę, a następnie mąkę z dodatkami + bakalie.
3.Wyłożyć blachę papierem do pieczenia, piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Porcje na ciastka nabierać mokrą łyżeczką - masa jest bardzo lepka!
Każdą partię piec 15-20 minut.


gwiazdki cynamonowe



Część druga świątecznej walki:)

Składniki:

*3 białka
*niepełna szklanka cukru pudru
*300g mielonych migdałów (ale radzę przygotować więcej - migdałów potrzebna jest taka ilość, żeby ciasto dało się uformować w kulkę po jego zarobieniu)
*2 łyżeczki esencji waniliowej (UWAGA łodzianie - esencja waniliowa dostępna w przystępnej cenie w sklepie kolonialnym na piotrkowskiej:) )
*2 łyżeczki cynamonu
*łyżeczka świeżo utartej gałki muszkatołowej
*szczypta soli

Sposób przygotowania:

1.Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, następnie cały czas ubijając dodawać do nich cukier puder.
2.Z ubitej masy odłożyć 4 łyżki, do reszty dodać połowę migdałów, esencję waniliową, oraz przyprawy. Dokładnie wymieszać, dodając migdały do momentu, aż z ciasta będzie można ulepić kulkę. Ciasto odstawić na godzinę do lodówki.
3.Ciasto podzielić na kilka mniejszych kawałków, wałkować na grubość pół centymetra, w oryginale podsypując cukrem pudrem, ja jednak delikatnie podsypywałam mąką. Następnie wysmarować masą bezową odłożoną wcześniej.
4.Ciasteczka piec w temperaturze ok. 150 stopni, do zarumienienia masy bezowej.

Smakują wybornie z pomarańczową herbatą:)

basler läckerli - czyli pierniczkowa rewelacja



Przepis podpatrzony znowu u Agi z Zapiecka . Wyszły nieco inne niż w oryginalnym przepisie, pierniczki wyrosły i trudno je było kroić po upieczeniu, stawiam na to, że to wina mojego humorzastego piekarnika, nie mniej jednak smakują wspaniale, i cieszą oko, więc można uznać je za udane pomimo pewnych odstępstw od pierwowzoru:)

Składniki:

*150-200g mielonych migdałów
*150g kandyzowanej skórki pomarańczowej (tylko taką dodałam, chociaż przepis sugerował również dodanie cytrynowej)
*450g miodu
*110g cukru trzcinowego
*350g mąki
*łyżeczka sody
*łyżeczka cynamonu
*łyżeczka przyprawy do piernika
*łyżeczka mielonych goździków
*łyżeczka mielonego kardamonu (tego oraz goździków nie było w oryginalnym przepisie, jednak bardzo lubię te przyprawy więc również polecam ich dodanie)

Sposób przygotowania:

1.Miód z cukrem podgrzewać na wolnym ogniu do całkowitego rozpuszczenia się cukru, kiedy to nastąpi, gotować jeszcze 2minuty.
2.Drobno pokrojoną skórkę pomarańczową wymieszać z migdałami oraz przyprawami, mąkę przesiać z sodą.
3.Do miodu dodać migdały, po czym partiami dodawać mąkę.
4.Do wyłożonej papierem formy wlać masę i rozprowadzić ją na grubość ok 1cm, po czym przykryć papierem i odstawić na godzinę.
5.Do nagrzanego do temperatury 170stopni piekarnika wstawić formę i piec dokładnie 15 minut.
6.Po wyjęciu piernika poczekać aż ostygnie i pokroić w kwadraciki wielkości ok. 3x3cm, polukrować.

Mam nadzieję że następnym razem nie będę miała żadnych potknięć w pieczeniu tego cuda, bo pierniczki wychodzą naprawdę przepyszne:)

sobota, 26 listopada 2011

Błyskawiczne ciasteczka czekoladowe



Zawalone przez życie osobiste i kompletny brak czasu na blogowanie, tworzyłam przez ostatni rok mnóstwo różności w zaciszu domowym z dala od aparatu i komputera. Ale przyszła jesień, wieczory w ciepłym łóżeczku zastąpiły posiedzenia na dworze. I tym samym powrócił czas na kulinarne twórczości i dzielenie się nimi. A że od paru dni siedzę zasypana przepisami na świąteczne cuda i cudeńka, czas podzielić się tegorocznymi topowymi pozycjami.

Notkę dedykuję Wojtusiowi który niestrudzenie motywował mnie do podrzucania nowości na bloga, oraz Gosi, która w tym roku zostaje Świątecznym Mistrzem Kuchni. Dla Ciebie specjalnie Gosiu ciasteczka:)

Składniki:

*200g mielonych migdałów
*175g cukru pudru
*30g kakao
*2 nieubite białka

Sposób przygotowania:

1. Wszystkie składniki dokładnie ze sobą połączyć, i mieszać do uzyskania lepkiej masy.
2.Piekarnik rozgrzać do 200 stopni.
3.Na blasze pokrytej papierem do pieczenia układać masę uformowaną w kuleczki wielkości orzechów włoskich.
4.Ciasteczka piec ok. 13 minut.

Ciasteczka są fenomenalne, robione w/g przepisu Nigelli. Zamiast migdałów można również wykorzystać wiórki kokosowe, sądzę jednak że pierwsza wersja jest najlepsza:)

niedziela, 31 października 2010

czekoladowe muffinki z jagodami i orzechowym środkiem


  Zaraz po 1 listopada, w sklepach zmienia się wystrój - z wszechobecnych zniczy, na świąteczne dekoracje, lampki, tandetne sztuczne choinki, słodycze oraz zwykłe produkty spożywcze są okraszone śnieżynką, albo innym bałwankiem. Na ulice miast wyjeżdżają świąteczne ciężarówki Coca - Coli, kwiaciarnie zdejmują drążone na Halloween dynie, a w ich miejscu pojawiają się Święte Mikołaje. Pomimo tego, że bardzo nie lubię takiego pościgu między centrami handlowymi, muszę przyznać, że coś magicznego jednak jest w tym dwumiesięczno-przedświątecznym okresie. Chyba to oczekiwanie na święta, powoli zaczynane nalewki, zamawianie szynek. Tak,nie mogę doczekać się Świat...

  Wypiek zainspirowany przepisem Agi z Zapiecka, oraz ciastem czekoladowym mojej Mamy:)


Składniki:


*100g masła

*100g gorzkiej czekolady

*4 łyżki dżemu ( ja korzystałam z jagodowego )

*pół szklanki cukru ( u mnie było to pół na pół - trzcinowy z białym:) )

*12 dużych połówek orzecha włoskiego

*2 jajka

*niepełna szklanka mąki

*łyżeczka proszku do pieczenia

*pół łyżeczki soli


Polewa:

*50g gorzkiej lub deserowej czekolady (u mnie akurat mleczna,ale gorzka smakuje zdecydowanie najlepiej! )

*50ml śmietanki kremówki


Sposób przygotowania:


1.Masło rozpuścić na małym ogniu,następnie dodać do niego połamaną czekoladę. Mieszać do uzyskania gładkiej masy.

2.Do masy dodać najpierw dżem, cukier, oraz jajka z solą, na koniec dodać mąkę.

3.Przełożyć do foremek muffinkowych, dodać do każdego muffinka orzech włoski (na wierzchu również sprawdza się to super, ale kiedy jest w środku,jest miły element niespodzianki..:) )

4.Piec w 180stopniach przez około 20-25 minut.

5.Na parze rozpuścić połamaną czekoladę, następnie dodawać do niej powoli śmietanki.

6.Upieczone muffinki przyozdobić polewą, ewentualnie przybrać np. orzechami. 


Miłego popołudnia!:)